Automatyka – wysokospecjalistyczna i wszechobecna

14.03.2008 | Adam Krzyżowski wyślij link znajomemu | drukuj

Rozmowa z: Witoldem Bereszczyńskim - dyrektorem firmy Elfa Elektronika Sp. z o.o. z Warszawy, Piotrem Glinką - prezesem firmy Turck Sp. z o.o. z Opola, Jerzym Janotą - wiceprezesem i dyrektorem technicznym przedsiębiorstwa Introl Sp. z o.o. z Katowic, Tadeuszem Karmazą - prezesem firmy Rekord SA z Pruszkowa, Szymonem Ruskiem - prezesem SPA Systemy Pomiarowo-Analityczne Sp. z o.o. z Wrocławia, Leszkiem Stępnickim - prezesem Lapp Kabel Sp. z o.o. z Długołęki

Czy zgodzą się Panowie z opinią, że automatyka przemysłowa jest branżą niszową, wysokospecjalistyczną?

W.B.: Nowoczesne technologie coraz częściej spotykamy w powszechnych zastosowaniach. Wiele urządzeń i rozwiązań zarezerwowanych dotychczas dla przemysłu znajdujemy w wielu dziedzinach niezwiązanych z nim. Automatyka na dobre wkroczyła do budownictwa użytkowego, jest także spotykana w budownictwie mieszkalnym. Modułowość rozwiązań i możliwość projektowania instalacji z różnorodnych, coraz lepiej do siebie dopasowanych elementów powoduje, że uruchamianie układów i systemów automatyki oraz późniejszy ich serwis stają się coraz prostsze. Rozwój technik teleinformatycznych, w tym transmisji bezprzewodowej, stworzył nowe możliwości budowania rozproszonych systemów sterowania i zbierania danych, pokazując, jak przenikanie się technologii z różnych dziedzin prowadzi do optymalizacji procesów z pogranicza produkcji i zarządzania. Trudno więc mówić o niszowości automatyki, która powoli przestaje być tylko przemysłowa, pozostając jednoczenie branżą coraz częściej wymagającą wiedzy interdyscyplinarnej.

P.G.: Tak, to bardzo trafne określenie. Ludziom nie z branży trzeba długo tłumaczyć, co to jest, czemu to służy i dlaczego musi tyle kosztować. Szkoda również, że tak mało pań wybiera tę profesję. Na spotkaniach czy konferencjach automatyków 99,9% uczestników to... mężczyźni.

J.J.: Tak, automatyka jest branżą wymagającą głębokiej wiedzy specjalistycznej. W dzisiejszych czasach zakup aparatury jest bardzo ułatwiony. Urządzenia największych producentów można kupić w hurtowniach technicznych lub przez internet. Jednak prawidłowe zaaplikowanie takiego urządzenia, zbudowanie układu pomiarowego lub regulacji, skonfigurowanie komunikacji przyrządu z nadrzędnym systemem sterowania to zadania, w których na pewno nie pomoże handlowiec, a jedynie inżynier posiadający wiedzę i doświadczenie w tym zakresie.

T.K.: To zależy, czy rozpatrujemy ją w kontekście całokształtu naszego funkcjonowania, czy tylko przemysłu jako takiego. Automatyka jako pojęcie ogólne jest wszechobecna i jej znaczący udział w naszym życiu nie może być kwestionowany. Bez udziału jej urządzeń - na pozór drobnych - nie możemy się już obyć. Oczywiście, automatyka przemysłowa jest w pewnym względzie dziedziną niszową, wysokospecjalistyczną, jeśli rozpatruje się ją tylko i wyłącznie jako branżę przemysłową. Leży ona jednak u podstaw samej produkcji i środków produkcji, a co za tym idzie przechodzi i ma wpływ na całokształt naszego życia. Każda dziedzina, nawet tak abstrakcyjna jak psychologia czy psychoanaliza, nie obejdzie się bez prądu, ciepła, materiałów wydrukowanych na papierze, pomocy w rodzaju rzutników, ekranów, tablic. Krótko mówiąc, bez rzeczy wyprodukowanych przez przemysł energetyczny, papierniczy, maszynowy, elektrotechniczny czy inny, które bez automatyki nie mogłyby funkcjonować.

Sz.R.: Jak najbardziej. Automatyka zawsze była branżą niszową wysokospecjalistyczną i taką pozostanie, leży bowiem na styku wielu dużych dziedzin: elektroniki i informatyki, fizyki i optyki, nanotechnologii, chemii, a nawet biologii. Połączenie tylu branż i swoiste żonglowanie między nimi to wyzwanie dla najlepszych. Tu nie tylko oferowany produkt decyduje o sukcesie lub nie, ale również zasoby ludzkie, a przede wszystkim ich kompetencja i zaangażowanie.

L.S.: Sądzę, że w chwili obecnej tego typu stwierdzenie jest już nieuprawnione. Patrząc bardzo ogólnie na to, czym automatyka przemysłowa jest, nikt już chyba nie nazwie jej branżą niszową. Kiedy rysujemy schemat - zaczynając od czujnika odbierającego sygnał, poprzez przewód transmitujący dane, poprzez urządzenie analizujące i wreszcie na układzie wykonawczym kończąc - możemy odnaleźć to, co towarzyszy nam w codziennym życiu. Od bramy garażowej otwieranej przez pilota do projektu inteligentnego budynku. Od prostego czujnika włącz-wyłącz do skomplikowanej linii technologicznej. Automatyka jest wszędzie. Różni się tylko zakresem komplikacji i złożoności problemu, który ma za zadanie rozwiązać.

Jakie działania podejmą Panowie w najbliższym czasie, żeby rozszerzyć rynek zbytu?

W.B.: Oprócz klasycznych sposobów obsługi klientów doskonalimy wciąż dostępność naszej oferty drogą elektroniczną. Rozwijamy funkcjonalności serwisu internetowego, dostępnego na stronie www.elfa.se/pl, którego zadaniem jest zwiększenie dostępności informacji niezbędnej do podjęcia decyzji o wyborze danego produktu. W tym celu w lutym uruchomiliśmy nową platformę internetową, która jest systematycznie aktualizowanym katalogiem, umożliwiając jednocześnie automatyczną obsługę handlową w czasie rzeczywistym. Nasze działania skupione są także na wzbogacaniu oferty o pojawiające się na rynku nowości, z którymi staramy się docierać do jak najszerszego grona klientów za pośrednictwem dwumiesięcznika ELFA-INFO oraz szeregu ofert specjalnych związanych z daną branżą lub technologią. Znakomitym sposobem prezentacji produktów jest też autobus (będący ruchomą wystawą), którym co roku odwiedzamy klientów oraz z którym występujemy na takich imprezach targowych, jak Automaticon, MSPO czy Energetab.

P.G.: Firma Turck jest obecna w prawie 100 krajach na całym świecie. Posiadamy sześć zakładów produkcyjnych rozsianych na trzech kontynentach. Co roku oddajemy naszym klientom do dyspozycji kilkanaście nowych urządzeń, wytworzonych w oparciu o najnowsze technologie. Pole działania polskiego oddziału obejmuje wyłącznie terytorium naszego kraju. Planujemy oddać naszym klientom do dyspozycji jeszcze więcej pracowników terenowych, których zadaniem będzie doradzanie w zakresie doboru elementów automatyki przemysłowej. Moim zdaniem jest jeszcze wiele do zrobienia. Coraz większe środki wydaje się na optymalizację procesów produkcji, a to pociąga za sobą kolejne inwestycje w elementy automatyki. Bo aby lepiej zarządzać procesem, trzeba o nim więcej wiedzieć, a to wymaga zastosowania dodatkowych czujników i mierników.

J.J.: Jak wspominałem wcześniej, rynek się rozwija. Najważniejszym zadaniem stojącym przed nami jest sprawne docieranie do klientów mających potrzeby w zakresie automatyzacji i pomiarów. W niektórych przypadkach ważne jest pokazanie, że potrafimy rozwiązać problem, z którym użytkownik boryka się od dłuższego czasu. Pomocne są dla nas również innowacyjne działania producentów aparatury będących naszymi partnerami. Pojawianie się nowych modeli urządzeń, przeznaczonych dla innych niż do tej pory aplikacji, pozwala nam zaistnieć na nowych obszarach rynku. Istotny z punktu widzenia ekspansji na nowe rynki jest rozwój obszaru komunikacji marketingowej. Zdajemy sobie sprawę, że ta sfera naszej działalności - podobnie jak w większości firm z branż inżynieryjnych - była do tej pory nieco zaniedbywana. Poczyniliśmy już pewne kroki w celu zmiany tej sytuacji i bardziej efektywnego komunikowania się z partnerami rynkowymi.

T.K.: Poza działaniami standardowymi polegającymi na optymalizacji procesu pracy, ofertowania, doboru urządzeń oraz reklamy uzupełniamy nasz asortyment nowościami technicznymi, wchodzimy w nowe branże, takie jak spożywcza czy zajmująca się pomiarem materiałów sypkich, mocno pylących. Jesteśmy otwarci na wszelkie innowacje i skłonni ponieść ryzyko bycia tym pierwszym, wyciągać wnioski, szukać, znajdywać rozwiązania trudnych problemów. W przeważających przypadkach to ryzyko się opłaca. Mamy ogromną satysfakcję, kiedy uda nam się rozwiązać problem istniejący od dawna. To bardzo mobilizuje, dopinguje, przynosi wymierne korzyści oraz podnosi prestiż i renomę firmy.

Sz.R.: Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że rynek automatyki ma charakter okresowy sinusoidalny, i może się okazać, że w Polsce - za rok czy dwa - dynamika rynku może ulec poważnemu spowolnieniu. Dlatego staramy się nawiązać współpracę z zagranicznymi podmiotami, aby wejść również na inne rynki. Działania te przynoszą pierwsze efekty, co widać po wzroście udziału eksportu usług i towarów w obrotach naszej firmy.

L.S.: Można sobie zażartować, że w obecnej dobie nasz rynek zbytu poszerza się automatycznie. Najistotniejsze jest jednak to, jak dopasować się do potrzeb indywidualnego klienta. Trzeba znaleźć odpowiedź na proste pytanie: jak działać, aby spełniać oczekiwania klienta i jednocześnie nie stracić rentowności? Jedni chcą buforów magazynowych, inni -stałych cen w długim okresie czasu, a jeszcze inni - wysokiego kredytu kupieckiego. Wymagania klientów są zróżnicowane, ale mają jedną wspólną cechę: cały czas rosną. Myślę, że firma Lapp Kabel Sp. z o.o. umie dostosować się do tych wymagań. Będziemy robić to, co dotychczas - indywidualizować podejście do indywidualnych potrzeb klientów.

Dziękuję Panom za rozmowę.